MONIKA SZPENER | OBIEKTY | MARTWA NATURA    STILL NATURE
 


Jak za dotknięciem czarodziejskiej ródżki, a precyzyjniej - kompresora z białą farbą - kawałek zagraconego, opuszczonego pokoju w stylu vintage stał się elegancką, nieco oniryczną w wyrazie, rzeźbiarską kompozycją. Pianino, krzesło z powieszonym na nim ubraniem, kiczowaty obraz, butelki, kieliszki na kilka miesięcy zastygły w pozie wyrafinowanej martwej natury. Szczególnie urokliwy jest fragment z samowarem, czaszką zwierzęcia, naczyniami i patefonem - prawdziwe memento mori. Wybielenie? Oczywiście! Odpuszczenie zniszczonym przedmiotom win z przeszłości, oczyszczenie przestrzeni z brudu i nieładu czasu minionego. Wybarwienie,odrealnienie, wyabstrahowanie. Zaklęcie tej hałaśliwej graciarni w niemal sakralną, choć jednocześnie nieco surrealistyczną w posmaku, ciszę. Zaskakujące,jak malarski gest zbudował prawdziwe rzeźbiarską sytuację. Pokryte białą farbą przedmioty zyskały patynę szczególnej szlachetności i aurę ponadczasowego zatrzymania, "uwiecznienia" właściwego klasycznej rzeźbie.